Nadal „działają”

Zaczął się 2012 rok. Nieuznawany przez Mińsk Związek Polaków na Białorusi z Orechwą na czele nadal „działa”.

W styczniu Anżelika Orechwo, Andrzej Poczobut i Mieczysław Jaśkiewicz uczestniczyli w spotkaniu z przedstawicielami polskiego MSZ. Żeby jakoś pokazać swoją pracę oni powiedzieli o swojej działalności kulturalnej i edukacyjnej. Krytycznie mówili o innych zjednoczeniach polonijnych. Według Orechwo Związek odnawia pracę oddziałów, prowadzi wiele imprez, uczy setki dzieci. Bardzo ładnie. Mianowicie tak widzą sytuację ich sponsorzy.

Tylko o tej ogromnej ilości pracy nic nie wiedzą szeregowe członkowie Związku. Na wtorkowych zebraniach już otwarcie mówią o błędach kierownictwa. Nie pamiętają swoich korzeni, wykorzystują rosyjskiego czy białoruskiego języka. Polski nie używa się. Większość członków nie dbają o groby zmarłych Polaków, w tym znanych. Dzieci wyjeżdżają do Polski nie po to, aby uczyć język polski i kulturę, a żeby pić alkohol i robić zakupy. Dzieci absolwenci kursów języka polskiego nie potrafią rozmawiać po polsku, napisać własne imię. Nawet ofiary w kościele nie dają. Nikt już nie ukrywa, że celem otrzymania karty Polaka jest możliwość zarabiania na papierosach. Jeżeli by ona nie dawała automatycznego otrzymania wizy, to interesowała by tylko emerytów.

Ale to nie jest najważniejsze. Główne że polska strona wie o tym. Wie, że pieniędzy polskiego podatnika idą nie tam gdzie trzeba, wie o sytuacji z polską kulturą i edukacją na Białorusi.
Polska potrzebuje takiego Związku który można wykorzystać w grach politychnych i który będzie robić pozor zachowania polskich tradycji i kultury.

Навигация

Предыдущая статья: ←

Следующая статья:

К записи "Nadal „działają”" 11 komentarzy
  1. Kowalski napisał(a):

    …”Dzieci wyjeżdżają do Polski nie po to, aby uczyć język polski i kulturę, a żeby pić alkohol i robić zakupy. Dzieci absolwenci kursów języka polskiego nie potrafią rozmawiać po polsku, napisać własne imię. Nawet ofiary w kościele nie dają”… – ale i bzdury!!! Szok! Nie chce się nawet tego komentować”

  2. admin napisał(a):

    Szok? Panie Kowalski, prawda jest taka i trzeba głosnie o tym mówić. Jeżeliby pan był na zebraniu 10 stycznia, to usłyszełby to na własne uszy.

  3. Polak napisał(a):

    O co tu i komu chodzi,Adminie? W kogo strzelasz? Mów głośno …co Ci nie pasowało 10 stycznia??

  4. admin napisał(a):

    Wszystko jest w artykule. Na zebraniu 10 stycznia o tych problemach mówili proste ludzie.

  5. Davidos napisał(a):

    Bardzo interesujący tekst jak i cały blog, polecam go także wszystkim znajomym.

  6. Kowalski napisał(a):

    Do Admina: Moje dzieci od lat wyjeżdżają na kolonie i nigdy od nich i od innych rodziców i wychowawców o piciu alkoholu na koloniach nie słyszałem. Jeżeli dzieci zawsze uczęszczają na kurs języka polskiego, to nie tylko potrafią napisać swoje imię i nazwisko, ale i stokrotnie więcej, jak naprzykład dostać się na studia do Polski i być tam dobrymi studentami. Bywam każdą niedzielę w kościele, daje na tacę i widze jak ludzie taksamo nie żałują dać na kościół. Jeżeli na zebraniu ktoś gada głupoty, to nie obowiązkowo ich opisywać na tej stronie. Nie przepadam za Orechwo i Poczobutem, ale nie można na nich wieszać wszystkich psów. Panie Adminie, Pan musi dbać o renomę swego dzieła, aby ten blog nie stał się zwykły szmatławcem. Tylko widze, że jednak do tego sukcesywnie zmierza.

  7. Polak napisał(a):

    Uważam, że należy przestać grzebać w „śmietniku” i żyć /jakie tam życie?/ przeszłością. Trzeba iść do przodu.

  8. Marta napisał(a):

    W śmietniku grzebać nie warto, natomiast prawdę trzeba mowić. Gawin i jego poplecznicy bez zgody prostych członków Związku, przerobili go w partję polityczną ściśle związaną z białoruską opzycją. Chociaż, jeżeli chcieli zajmować się polityką, mieli zakładac partję polityczną i nie zawracać ludziom głów. Ale możność pobierania pieniędzy stała temu na przeszkodzie. Narazili na szwank całą organizację, wreszcie w zasadzie jej zniszczyli.

  9. Polak napisał(a):

    O tym trzeba pamiętać i nie dopuścić do samounicestwienia, bo tacy ludzie będą zawsze.

  10. Jerzy Budnik napisał(a):

    Zgadzam sie z tym, ze dzieci z Bialorusi, podobno pochodzace z polskich rodzin i podobno uczace sie jezyka polskiego wcale go nie znaja. Jak przyjezdaja do Polski /kolonie, wycieczki/ rozmawiaja wylacznie po rosyjsku. Jednym z wymogow Wspolnoty Polskiej przy kwalifikowaniu dzieci polskiego pochodzenia na kolonie do Polski byla zawsze !!! znajomosc jezyka polskiego. Byla to zawsze i jest nadal czysta fikcja. Wspolnota Polska o tym wie i nic nie robi w tym kierunku !!! Te przyjazdy sa oczywiscie finansowane przez polskiego podatnika.

  11. Polak napisał(a):

    Polak, który nie zna języka polskiego – dodam, że to nie jest jego wina – nadal pozostaje Polakiem i tylko Polakiem. Twierdze to już od 10 lat!!

    W USA – w Kongresie Polonii Amerykańskiej i wielu innych organizacji na świecie Polacy posługują się językiem własnego Państwa, które ich wykształciło i dało chleb powszedni. Mówią źle i niepoprawnie i cóż z tego? Wszystkie sprawy polskie załatwiają w językach angielskim, niemieckim, francuskim, rosyjskim, ukraińskim i białoruskim. „Wspólnota Polska” o tym doskonale wie, ale udaje „greka” i brata się wyłącznie z tymi, co mówią po polsku – czyżby sami nie chcieli się uczyć białoruskiego czy rosyjskiego? Co jest ważne polska racja, idea czy pusto-brzmiąca niepoprawna – dla popisywania się i wywyższania – polszczyzna? Polak – to dziedzictwo przekazano nam nie poprzez język naszych przodków, ale przez krew.

    ZAPOMNIJCIE, MILI PAŃSTWO POLAK JEST ZAWSZE POLAKIEM, NAWET JAK SAM SOBIE TEGO NIE UŚWIADAMIA! Rozmawiać należy i sznować wszystkich, zwłaszcza tych co nie rozrabiają.

Оставить свой комментарий

Поиск
Kalendarz
Lipiec 2018
P W Ś C P S N
« Cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Archiwa
Film o białoruskich Polakach
Вверх
© 2018    Kopiowanie materiałów strony polaki.org jest dozwolone wyłącznie z aktywnym linkiem   //    Zaloguj się