„Nowy” Brześć niezadowolony

Od momentu rozłamu w brzeskim dziale nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków minął już prawie rok. Podczas gdy Jaroszewicz (byłe kierownictwo nielegitymnej organizacji) ze swoim „Forum Polskich inicjatyw lokalnych” szuka wsparcia w Polsce „nowy” dział pod kierownictwem Adamczyk już odczuł na sobie, co to znaczy zajmować się lokalną pracą polonijną.

Do momentu utworzenia „nowego” oddziału w Brześciu w 2013 roku ze strony prezesa Jaśkiewicza było wiele obietnic miejscowym zwolennikom. Mówił że będzie wsparcie z Grodna, da pieniędzy. Nie bójcie się Jaroczewicz oraz Paniszewej (byłe kireownictwo nieuznawanego Związku w obwodzie Brzeskim), tylko o pieniądzach myślą. Utworzymy własny dział i w nim będziemy pracować. W wyniku jakoś utworzyli dział, znaleźli pomieszczenie. I wszystko, dalej trzeba pracować.

Teraz Adamczyk faktycznie jest zostawiona sam na sam ze swoimi problemami. Z jednej strony – Jaroszewicz, która „wszystko psuje”, z drugiej – nie wszystko jest tak „fajnie” jak malował wcześniej Jaśkiewicz. Znane wszystkim kłótnie i konflikty trwają.

Z nowo utworzoną brzeską firmą, na bazie której funkcjonuje nowy oddział, też nie wszystko jest w porządku. Aktywiści Grodna i Brześcia długo myśleli, jak ta firma będzie pracować. Grodno (Jaśkiewicz oraz Borys) oferowało utworzyć filię swojej grodzieńskiej „Kresowii”. I to jest jasne dlaczego: trzeba utrzymywać wszystkich w ryzach i kontrolować przepływy finansowe. W tej sytuacji oddział w Brześciu nawet niechętnie musiałby oddawać sprawozdania o krążących środkach do głównego biura. Ale „nowy” dział pod kierownictwem Adamczyk tego nie chciał robić, wykazał swoją przekorność i otworzył własną firmę „Kresowianka”.

Nie do końca dobrze wygląda sytuacja ze  studiami języka Polskiego dla dzieci, które niechętnie idą na nich (jeden z dochodów podstawowych w nielegalnym Związku). Dorośli wiedzą, że potrzebne jest nie szkolenie, a możliwość uzyskania karty Polaka oraz kontaktów z „właściwymi” ludźmi, dzieci zaś są dalekie od tych „zawirowań”. Kierownictwo organizacji nawet zmuszone było zamieścić ogłoszenie na swojej stronie internetowej o tym, że wszyscy chętni są zaproszeni do kursów języka Polskiego w Brześciu (szczególnej „pochwały” zasługuje oświadczenie że „szkoła jest zorganizowana prez ZPB, co jest gwarancją wysokiego poziomu nauczania”). Dodatkowe trudności pojawiły się podczas walki firmy „AKC-Most” (kontrolowana przez Jaroszewicz oraz Paniszewą) i „nowego” oddziału za nauczycieli języka Polskiego.

Przyczniły się do tego pewne „niejasności” wśród przedstawicieli polskiej mniejszości narodowej w regionie, którzy nie są gotowi do wypowiadania się na stronie bądź to Jaroszewicz albo Adamczyk oraz innych grających według własnych reguł „dyrygentów”.

Dlatego pojawia się niezadowolenie „nowego” działu pod kierownictwem Adamczyk skomplikowanymi warunkami pracy w Brześciu. Jak to wszystko pięknie wyglądało w trakcie omówienia planów, jak „mgliście” stało się podczas realizacji tego planu.

Навигация

Предыдущая статья: ←

Следующая статья:

К записи "„Nowy” Brześć niezadowolony" есть 1 комментарий
  1. Gutek napisał(a):

    Tak to jest jak sa podzialy : My i Wy !
    Aby nie było klotni to sobie wpierw wyjasnijcie kim sa ci a kim tamci.
    Jak trzeba to i spuscic spodnie.
    Jasne ?

Оставить свой комментарий

Поиск
Kalendarz
Wrzesień 2018
P W Ś C P S N
« Sie    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Archiwa
Film o białoruskich Polakach
Вверх
© 2018    Kopiowanie materiałów strony polaki.org jest dozwolone wyłącznie z aktywnym linkiem   //    Zaloguj się