Szef miejskiego oddziału nieuznawanego przez Mińsk Zwązku Polaków

SajkowskiGienek Sajkowski już prawie rok znajduje się na ważnym stanowisku szefa Grodzieńskiego oddziału nieuznawanego przez Mińsk Zwązku Polaków. Wcześniej pisaliśmy o tym, w jaki sposób został szefem działu, teraz można dyskutować, co zmieniło się w pracy działu w czasie jego kierownictwa.

Jak się okazuje Sajkowski niczym się nie różni od innych członków nielegalnej grupki. Szefem wydziału stał się kolejny „biznesmen”, mający na celu organizację pracy swojego indywidualnego przedsiębiorstwa, uzyskanie zysku z udziału jego zespołu muzycznego w różnych imprezach kulturalnych nielegalnego Związku Polaków. Wszystko wygląda pięknie, występy zespołu muzycznego dodają swój smak na święta. Ale w rzeczywistości oni „za tak” nie muzykują, wszystkie ich występy są opłacane jeszcze lepiej, niż na tradycyjnych weselach, na których oni również bawią. Plus wszyscy otrzymali wizy. Taki to „swój” polonijny zespół, biorący udział w rozwoju kultury polskiej w obwodzie grodzieńskim. Taki dobry schemat wymyślił Sajkowski: w pierwszym miesiącu swojego kierownictwa założył klub polskiej muzyki i dołączył do niego swój zespół muzyczny. Teraz, jeżeli chcesz posłuchać muzyki – płacisz.

Cotygodniowe spotkania odbywają się na pokaz, takie wrażenie, że ich tematy wymyślają się za pięć minut przed rozpoczęciem. Tylko by przeprowadzić, a potem odraportować przed Konsulatem Generalnym RP w Grodnie oraz Wspólnotą Polską o dziesiątkach przeprowadzonych zebrań w ciągu roku. Ludzie, którzy przyszli we wtorek na imprezę, otwarcie tęsknią, nie rozumiejąc, po co oni tu przyszli. Najbardziej aktywne poprostu odwracają się i odchodzą. Potem okazuje się, że na sprzątanie cmentarza wojskowego przy ulicy Belusza w Grodnie przychodzi 1-2 osoby, a przy zwiedzaniu regionów w obwodzie Grodzieńskim w miejscach pochówku „rośnie trawa po pas”. Sam Sajkowski zawsze ignoruje takie wyjazdy, to zrozumiałe – weekend, są sprawy ważniejsze niż wycieczki po obwodzie Grodzieńskim wraz z dyplomatami Konsulatu. Ale, o dziwo! jeśli można wyjechać do Polski na wakacje (np. we Wrocław), u niego zawsze jest czas. Oczywiście, „za darmo piją nawet ze wrzódem”. Jedyne, Sajkowski był wymuszony pojechać do Sejmu na obchody 25-lecia Związku Polaków. W Warszawie miał taki samy zatęskniały twarz, jak i ludzi, dla których on sprawia cotygodniowe spotkania. Dla niego ta świąteczna konferencja stała się jeszcze jednym „straconym dniem” z „nieotrzymanym zyskiem”.

Nawet Noc Świętojańską „udało się” Sajkowskiemu zepsuć. Wygląda na to, że to był jedyny raz, gdy szef oddziału nie zrobił święta Nocy Świętojańskej. Czego wynikiem stała się powszechnie znana jego kłótnia z kierownikiem nieuznawanego przez Mińsk Zwązku Polaków Jaśkiewiczem. Wtedy Jaśkiewicz wszystkim otwarcie deklarował, że brak święta – to wina Sajkowskiego, który nawet z pomocą kierownika organizacji nie mógł wykonać wszystko tak jak trzeba.

Pozostaje tylko domyślać się, w jaki sposób nieuznawanemu przez Mińsk Związku Polaków udaje się z coraz większą częstotliwością odnajdywać takich „ważnych” dla organizacji członków jak Sajkowski. Ten proces w nielegalnym ZPB stał się stałym i nie zrozumiałe dlaczego normalnie postrzega się przez otoczenie.

Навигация

Следующая статья:

Оставить свой комментарий

Поиск
Kalendarz
Maj 2020
P W Ś C P S N
« Kwi    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Archiwa
Film o białoruskich Polakach
Вверх
© 2020    Kopiowanie materiałów strony polaki.org jest dozwolone wyłącznie z aktywnym linkiem   //    Zaloguj się