Czy są tacy wszyscy Polacy?

W szkolach skończył się rok szkolny, absolwenci uczelni wyższych już mają egzaminy, przygotowywują się do wyjazdu w miejsca tak zwanej dystrybucji. Taka tradycja w białoruskich wyższych i średnich uczelniach: uczył się bezpłatnie – masz odrobić 2 lata w instytucjach państwowych. Im lepiej uczył się, tym więcej lepszych miejsc masz do wyboru. Można wiele gadać czy to jest dobrze czy źle, ale większość białoruskich absolwentów przeszła przez to.

Nie zawsze absolwentowi udaje się otrzymać dobre miejsce. Wtedy pojawia się pomysł nie jechać do pracy, a uciec i lepiej opuścić kraj.

Mamy interesującą historię Iłony i Grażyny Kowalczuk, które po zakończeniu uczelni muzycznej w Grodnie nie pojechały zgodnie z dystrybucją, a uciekły do Polski.

Teraz zgodnie z decyzją sądu oni muszą wypłacić około 20 tys. dolarów jako płatę za edukację. Dlaczego piszemy mianowicie o nich? Poprostu one po raz kolejny potwierdzają, że Polacy z Białorusi odrazu uciekają do Polski, gdy chcą ukryć się od sprawiedliwości. Tych młodych dziewczyn szkoda. One już nie mogą wrócić do domu, do krewnych.Często jest niezrozumiałe ich stanowisko w Polsce. Kto one są: uchodźcy, ofiary represji politychnych? Czy wiedzą polskie władze, że dziewczyny mają kłopoty w swoim państwu?

Szczegolnym pikantnym momentem jest to, że matka dziewczęt – Wioletta Kowalczuk – jest wicedyrektorem szkoły polskiej w Grodnie. Doświadczona nauczycielka nie mogła lub nie chcieła wpływać na los swoich dzieci? A być może sama powiedziała im tak zrobić?

Czemu uczy taka nauczycielka Kowalczuk swoich uczniów? Poruszać prawo? Czy umiejętnie korzystać ze swoich polskich korzeni? Szczerze wierzymy, że nie wszyscy Polacy na Białorusi są tacy i wiemy, że tak jest. Myślimy, że dzieciaki nadal będą odpowiedzialnie podejmować decyzji.

Навигация

Предыдущая статья: ←

Следующая статья:

К записи "Czy są tacy wszyscy Polacy?" 7 komentarzy
  1. Polak napisał(a):

    Jak można zmusić pracować osobę skierowaną nie tam, gdzie ona by chciała się realizować? Przymusem? Przecież to nonsens! Pojechała tam, gdzie dla niej lepiej i to chyba normalna rzecz? Białoruskie władze w 90-ch latach tworzyły daleko nie najlepszą aurę do tego, aby powstrzymać wyjazdy swoich artystów. Ci jednak, występowali, jako Białorusini i przynosili Krajowi chlubę!

  2. Jan napisał(a):

    Przymus realizacji.Chory pomysł.Mieszanie do tego mamy tych dziewcząt to iście stalinowski pomysł.To Lenin powiedział : Jesteśmy/jesteście kowalami własnego losu.Dziewczyny dobrze zrozumiały słowa „Wodza Rewolucji”.Zapewne jeszcze na ten art.zwróci uwagę KPB.Wtedy redaktor może mieć problemy.Podważać takie słowa?Wstyd.

  3. Polak napisał(a):

    „stalinowski pomysł” – tak jest, zgadzam się, Janie!

    Artykuł jest prowokacyjnie-głupi i napisany dokładnie w stylu starego aparatczyka-propagandzisty.

  4. mapa napisał(a):

    Schodzicie na psy pisząc takie artykuły. Tu nawet nie chodzi o przymus pracy, bo jakiś ekwiwalent za wykształcenie, nie jest całkiem złym rozwiązaniem. Choć to raczej powinno dotyczyć osób, które kończą drogie studia. Problem w tym, że artykuł jest, jak to już wcześniej napisano nagonką w iście stalinowskim stylu na ową matkę, która nie powinna odpowiadać za wybory swoich dorosłych córek. Takie podejrzenie, ze nie wykazała bolszewickiej czujności i nie uniemożliwiła wyjazdu swoim córkom za granicę. Może jeszcze miała na nie donieść, że się szykują do wyjazdu?

  5. ewelene napisał(a):

    Nie mogę powiedzieć, że mam pozytywny stosunek do pani Kowalczuk, ale pisząc taki tekst (skoro już, chce się pobazgrać), należałoby przeprowadzić z nią wywiad.
    Żeby ten przykład wyjazdu do Polski („chowania się”) przedstawiać jako zasadę, należałoby udostępnić jeszcze podobne przykłady. Jak dla mnie – wyssane z palca.

  6. Katarzynka napisał(a):

    Każdy ma prawo według Konstytucji białoruskiej zarowno jak i polskiej na wykrztałcenie wyższe.Po ukończeniu sredniej uczelni Ilona i Grazyna postanowiły jednak skończyć studia wyższe,ale w Polsce.Problem tkwi we władzy białoruskiej i to jest oczywiste dla osoby,ktora coś wie na temat tej sytuacji,czego nie mogę stwierdzić o autorze tego art.Nie ma żadnych zastrzeżeń do podjecia studiow wyższych,osoba powinna tylko dostarczyć odpowiedni dokument,że została przyjęta do owej uczelni,co w danym wypadku było zrobione,bo Pani Wioetta jest osobą wysoce inteligentną i zna się na prawie białoruskim w sferze wykształcenia,bo przecierz w tej sferze do niedawna pracowała.Dyrektor tej uczelni średniej na Białorusi nie został usatysfakcjonowany,gdy otrzymał zaświadczenie z uniwersytetu polskiego,co było powodem wszczęcia postępowania karnego wobec dziewcząt,co moim zdaniem nie ma odpowiedniej podstawy prawnej dla wyniesienia decyzji o wypłacie 20 tys. dolarow.
    Przykrym jest to,że z powodu takich kompromitujących artykułow Pani Wioletta nie bedzie więcej pracowała w polskiej szkole.Propozycji przedłużenia umowy nie otrzymała,tylko usłyszała wypowiedz „dla Pani miejsca pracy w tej szkole nie ma”.
    Autorze,sugeruje,że ten artykuł dostałeś na zamowienie.Popraw swoje błędy w tekście.

  7. Stefan napisał(a):

    Gdyby w Polsce był nakaz pracy po studiach tysiące młodych byłoby zadowolonych, bo nie musiałoby wyjeżdzać na zachód i pracować przyzlewozmywakach albo podcierać tyłki emerytom. Jest słuszne ,że kto zdobył wykształcenie i w wyjeżdza zagranicę powinien oddać to co mu podatnicy zafundowali. W Polsce absolwenci wyjeżdzają za pracą i w ten sposób Polska finansuje kraje zachodnie dająć im wykształconych ludzi. To jest absurd, to niszczenie Polski.

Оставить свой комментарий

Поиск
Kalendarz
Lipiec 2018
P W Ś C P S N
« Cze    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Archiwa
Film o białoruskich Polakach
Вверх
© 2018    Kopiowanie materiałów strony polaki.org jest dozwolone wyłącznie z aktywnym linkiem   //    Zaloguj się