Uroczyste otwarcie roku szkolnego w szkołach polskich

1 września w polskiej szkole w Grodnie odbyło się uroczyste otwarcie roku szkolnego. W imprezie uczestniczyli Konsul Generalny RP w Grodnie Andrzej Chodkiewicz i inni dyplomaci, członkowie Związku Polaków na Białorusi (Siemaszko), przedstawiciele polskiego stowarzyszenia „Wierni Polsce Suwerennej”, kierownictwo miasta.

Przed imprezą odbyła się Msza Święta w kościele Najświętszego Odkupiciela.

Serdeczne życzenia i prezenty od gości otrzymały dzieci. Dobre wrażenie pozostawiły występy młodych utalentowanych uczniów szkóły, które zaśpiewały polskie piosenki.

Członkowie Związku Polaków także brali aktywny udział w obchodzeniu Dnia wiedzy w polskiej szkole w Wołkowysku.

Навигация

Предыдущая статья: ←

К записи "Uroczyste otwarcie roku szkolnego w szkołach polskich" 26 komentarzy
  1. Kowalski napisał(a):

    A czemu nikogo z Konsulatu nie było na otwarciu roku szkolnego w Polskiej Szkole w Wołkowysku? Czy to są inne dzieci? Czy w Konsulacie niema wiecej konsulów? Na uroczystości w Polskiej Szkole w Grodnie ich było we dwójkę. Jeden mogł pojechać do Wołkowyska. Co za dyskryminacja Polaków z Wołkowyska? To tak dyplomacja polska dba o polską oswiate i szkoły, które zostali wybudowane za pieniądze polskiego podatnika.

  2. jakub napisał(a):

    Ależ Pan Panie Kowalski chyba nie może wytrzymać jeśli komuś nie dołoży? Szkół lub klas z polskim językiem nauczanie jest na Białorusi o wiele więcej; czyżby wszyscy z Konsulatów powinni wyjechać do szkół??? A praca codzienna szczególnie Konsulatu w Grodnie – przecież Pan wie jakie kolejki po wizy stoją. Niech że Pan już przestanie wszędzie upatrywać wrogość władz Polskich; czyżby Pan nie wiedział o tym ile tylko dzieci w czasie wakacji wyjechało na kolonie do Polski, nikt w Konsulatach nie rozdzielał na dzieci z jednego czy drugiego ZPB, wszystkie dzieci były traktowane jednakowo, mało tego wyjechało wiele dzieci w ogóle nie mające pojęcia o języku polskim i w ogóle o Polsce; dlaczego nie napisze Pan czegoś konstruktywnego, jakiś pomysł, jakąś propozycję? Czyżby zajadłość Pana opierała się tylko na krytyce miast na normalnym dialogu i na normalnym konkretnym działaniu; dlaczego np. nie zajmie się Pan sprawą Pani Rewkowskiej, o ile mi wiadomo mieszka Pan w Polsce – wiec pomoże Pan tej Pani; a może zajmie się Pan np. znalezieniem sponsorów na pobyt dzieci w kraju swoich przodków? Najłatwiej krytykować i oskarżać – proszę wybaczyć – ale powrócę to powiedzenia – „zgoda buduje, niezgoda rujnuje”. Może więcej konstruktywnych działań, aby to forum naprawdę zrobiło się forum logicznym, pozbawionym nienawiści.

  3. Kowalski napisał(a):

    Panie Jakubie, Jusz nie pierwszy raz zauważam, że Pan wdaje się w polemikę, nie znając się na temacie. Pan piszę że „Szkół lub klas z polskim językiem nauczanie jest na Białorusi o wiele więcej”, co jest nieprawdą. Na Białorusi, niestety, jest tylko dwie szkoły z polskim językiem nauczania – w Grodnie i Wołkowysku. Szkoły te zostali wybudowane za pieniądze polskiego podatnika. I obecność przedstawicieli polskiej dyplomacji chociaż na otwarciu roku szkolnego, daje przykład moralnego wsparcia dla mijscowych Polakow, rodziców tych dzieci, którzy odważyli się oddać swoje dzieci do Polskiej Szkoły. A Konsulat chyba jest tak zajęty wizami, że w ciągu roku nie raczy zajżeć do szkoły, która, zreszty jak i Szkoła Polska w Grodnie boryka sie z problemami, jak naprzykład brakiem podręczników, pomocy naukowych, słowników i t.d. Dyrektorka Polskiej Szkoły w Wołkowysku, Pani Halina Bułaj, otrzymała zakaz wjazdu do Polski. Czy to ne jest problem? Chcę dodać że pan posiada o mnie błędną informację. Ja mieszkam w Grodnie na Bialorusi, a nie w Polsce i pomóc dla Pani Rewkowskiej nie mogę. A nie wiem czy dał by rady, po tym kiedy Pani Rewkowska wygrała sąd w sprawie zakazu i decyzja sądu w Polsce nie jest wykonywana. Najlepszym i najważnieszym konstruktywnym działaniem byłoby zezwolenie na wjazd do Polski dla Pani Rewkowskiej, Haliny Bułaj i t.d.

  4. jakub napisał(a):

    Przepraszam – nie chaciałem Pana urazić i nie mam zamiaru wdawać się w polemikę. Ale pragnę podkreślić raz jeszcze że prócz szkół jest Polska Macierz Szkolna która naucza języka polskiego, są różniorodne kółka jezyka polskiego w poszczgólnych miejscowościach na Białorusi. Ale może bardziej konstruktywnie – Pani Rewkowska – pytanie – czy wystąpiła z pismem do Konsulatu o uzasadnienie odmowy wydania jej wizy? Uzasadnienia pisemnego? Poza tym mamy biura poselskie i senatorskie, mamy instytucje odwoławcze, od decyzji niekorzystnych przysługuje odwołanie itp. A przypuszczam że jeżeli pomożecie Pani Rewkowskiej konkretne pismo napisac do Konsulatu – to sprawa tej Pani będzie rozpatrzona po jej myśli i daję ręke uciąć że nikt w Konsulacie nie jest za tym aby starsza POani nie mogła odwiedzić RP. Co się tyczy Pani dyrektor Szkoły w Wołkowysku – no cóż może nauczyciele się wypowiedzą, o ile wiem nie wszystko złoto co się świeci. A też wiem doskonale że dzieci z tej szkoły a i nauczyciele dostają normalnie wizy i jeżdżą do Polski.
    No tak – ponownie wynika jakaś polemika – a chciałem jej uniknąć. Zdroworozsądkowe postępwoanie może naprawić wszystko.

  5. Jan napisał(a):

    Do Kowalskiego: Konsul był w Szkole nr.8 w Wołkowysku,ale o godz.14.Spotkał się też z P.Haliną Bułaj – Dyr.tej szkoły.Proszę sprawdzać informacje.
    Pozdrawiam.

  6. Kowalski napisał(a):

    Panie Jakubie, Nie chcę Pana urazić, ale Pan absolutnie nie orientuje się w sytuacji Polaków na Białorusi. Ale to nie jest Pana wina. Bo Pan napewno otrzymuje informacje z prasy. A ja mieszkam w Grodnie i jestem w Zwiazku Polakow od kilkunastu lat. Polska Macierz Szkolna naucza języka polskiego za pieniadze, w niewielkiej ilosci. W swojej reklamie zachecaja rowniez jako swietne przygotowanie na studia do Polski.
    Dziwnie, ze Pan radzi dla mnie, co ma zrobic Pani Rewkowska. To niech Pan sam do niej zadzwoni i poradzi. Tylko dobrze wiem, że Pani Rewkowska ma rodzine w Polsce, ktora pomogla jej wygrac ten sad i napewno wiedza jak dalej dzialac, ale jak widac – nic z tego. I niech Pan nie daje szyderczych porad zwracania sie do poslow i senatorow. Jak oni z nimi moga spotkac sie, jezeli ich nie wpuszczaja do Polski? A tych pism jusz tyle wyslano do Sejmu, Senatu i t.d., że trudno policzyć. A czemu to posłowie i senatorowie nie mogliby zająć się rozwiązaniem tych problemów? Bo o Polakach na Wschodzie wspominają, kiedy ich trzeba wykorzystać do kompanii wyborczej. Zreszta, czy jest sens z Panem dyskutować, jeżeli Pan słabo orientuje się w sytuacji. Radze głębiej poznawać sytuację o Polakach na Białorusi.

  7. jakub napisał(a):

    Panie Kowalski – sprawy Polaków na Białorusi sa znane mi dokładnie nie z prasy i innych mediów, a z styczności z tymi Polakami; natomiast z tonu Pana wypowiedzi wynik ajedno – że chodzi przede wszystkim o wizy – inaczej nie może być z prostej przyczyny – bo zarówno jeden jak i drugi Związek działa i coś robi, festyny, spotkania, występy zespołów folklorystycznych itp. No ale najważniejsze – chodzi o pieniądze – z tym ze tak jak wspomniałem w wczesniejszej wypowiedzi – obecnie ani Fundacje ani Współnota Polska nie zwraca uwagi komu funduje pobyt w Polsce – mam tu na mysli w szczególności dzieci i młodzież. Sprawy Polityczne nie interesują ani mnie ani innych Polaków w RP. Natomiast faktem jest że dzieci w Polsce popowodziowe, z biednych rodzin, sieroty itp często nie mają środków na wyjazdy kolonijne…bo masa dzieci z Białorusi wyjeżdża za darmo do Polski. I tu dobrze – niech i tak będzie. Natomiast pisze Pan o Macierzy że pobierają pieniądze za naukę języka polskiego – szanowny Panie – a jakież to pieniądze??? Poza tym żyjemy w świecie realistycznym – i darmowe dawanie czegoś czas najwyższy zakończyć. Macierz na tyle działa że potrafiła wybudowac z zgromadzonych środkó nową siedzibę, a jeśli nawet nie tylko z swoich środków to potrafiła zdobyć sponsorów. Natomiast nie bardzo mogę zrozumieć o co Panu chodzi – z dotychczasowych wypowiedzi – wynnika tylko jedna wielka nienawiść do Rządu Polskiego, do jego przedstawicieli. I raz jeszcze zapytam – co Pan proponuje – co konkretnego – jeśli to będzie sprawa naprawdę poparta konkretnymi argumentami – sam osobiście pokieruje ją gdzie trzeba. Jestem małym pionkiem w machinie ludzkiej, ale zrobię wszystko co w mojej mocy.
    A wracając do Pani Rewkowskiej – naprawdę nie wierzę że zrobiono wszystko; podkreślam – że Pan Konsul w Grodnie na 100% rozpatrzyłby sprawę tej Pani ponownie. I podkreślam od każdej decyzji przysługuje odwołanie; Polska jest Państwem prawa – kwestia jego znajomości i postępowania zgodnie z nim. Naprawdę proponuję Panu dialog bardziej konstruktywny i rzeczowy – a dojdziemy do porozumienia. Pozdrawiam.

  8. Grodnianin napisał(a):

    Szanowni Panowie, ktorzy prowadza wyzej zamieszczony dialog!
    Co sie tyczy szanownej Pani Rewkowskiej, mozna tylko ubolewac z glupoty urzednikow polskich. Pani Leonarda dokonala wszelkich staran, aby wyjsc na prosta z tego zametu, lecz bez skutku.
    Zwiazek Polakow na Bialorusi dawno odszedl do niebytu dzieki staraniom nijakiego towarzysza Gawina i zamroczonej alkoholem idiotki Borys, ktorej zupelnie odbilo po wystepach na salonach europejskich, gdzie sie krecila za pieniadze podatnika polskiego. Cale je „bohaterstwo” to wstyd dla spolecznosci polskiej na Bialorusi. Niezdrowe ambicje wziely u niej gore. Przez jej chamstwo ucierpiolo wielu wspanialych ludzi.
    Zwiazki zwiazkami, rozpadaja i sie rodza nowe. Oczywiscie, ze wielka szkoda, ze caly wysilek organizacji zostal zmarnowany, a ludzie zostali podzieleni na wiele wiele lat.
    Polskosc ma sie w sercu i zadne organizacje, zakazy nie sa w stanie tego zmienic.

  9. Jan napisał(a):

    Do jakuba:Przepraszam że się wtrącam,ale to nie o tego Kowalskiego chodzi/tak myślę/.Po drugie:Zamiast „politycznej dysputy”,która rezultatów i tak raczej nie przyniesie,warto się zastanowić jak pomóc szkole w Wołkowysku.Od czegoś trzeba zacząć mości Panowie.Nie od razu Kraków zbudowano,ale dziś całkiem fajnie wygląda.Będzie też potrzebna pomoc P.Kowalskiego z Grodna.Admin też może rękę przyłożyć,wszak to o dzieci chodzi,a nie o politykę.Mądre i wykształcone dzieci to nie tylko chluba dla nas Polaków,ale i pożytek dla Białorusi.Więc jak mości Panowie?

  10. Kowalski napisał(a):

    Do Jana: Jeżeli to prawda, że Konsul Generalny był 1 września w Wołkowysku, to zostałem wprowadzony w błąd przez tę stronę i przez admina, który puszcza nieprawdziwe informacje. Swój komentarz umieściłem na podstawie powyższego artykułu „Uroczyste otwarcie roku szkolnego w szkołach polskich”. Wychodzi, że wierzyć tej stronie nie można i trzeba dodatkowo sprawdzać informacje, które są tu podawane…
    Zreszty, obecność Konsula na uroczystości otwarcia roku szkolnego i spotkanie w wązkim gronie z Panią dyrektor – to różne rzeczy. Rodzice, dzieci i nauczyciele muszą wiedzieć, że Polska, w postaci Konsulatu o nich nie zapomina i razem z nimi przezywa te uroczystości.

  11. Kowalski napisał(a):

    Do Jakuba: Panu tak samo ciężko coś wytłumaczyć, jak dla „roga kowalskiego”…
    Jednak Pan słabo orientuje się w sprawach Polaków na Białorusi. Zaznaczając, że Polska Macierz Szkolna prowadzi naukę języka polskiego za pieniądze – dałem do zrozumienia, że to wcałe inna forma nauczania, która nie obejmuje większość polskich dzieci. Jeszcze dzisięć lat temu naukę języka polskiego na Białorusi w różnych formach pobierało ponad 20 000! tysięcy polskich dzieci. Większość – uczyło się języka polskiego jako przedmiotu. Co dotyczy Macierzy – to mnie cieszy, że ta polska organizacja działa i potrafi rozwijać się w tak ciężkich warunkach. Przyczyną tego rozwoju jest brak polityzowania swoich problemów bez samobujczej walki z białoruskimi władzami.
    Chcę przypomnieć Panu, że „dzieci z Białorusi wyjeżdżące za darmo do Polski” – to są polskie dzieci, wiekszość rodziców których nie zatracili swojej świadomości narodowej, a dziadkowie których dzielni walczyli w polskich zbrojnych formacjach. Wyjazd na kolonie – to dla nich świetna okazja zapoznać się ze swoją Ojczyzną, granice której bez ich winy przeniesłą się na Zachód od miejsc ich zamieszkania. Dla czego Pan wytyka im darmowe kolonie? Niema u mnie nienawiści żadnej nienawiści do Rządu Polskiego, tylko stwierdzam, że Polakami na Wschodzi w Polsce zajmują się dyletanci i nieroby. Proszę uważnie czytać moje wypowiedzi i nie wymyślać dla mnie tekstów, których ja nie pisałem. To jest nie poważnie z Pana strony.
    A ja proponuje dążyć do pojednania Polaków na Białorusi. A zaczynać trzeba od tego, że zezwolić na wjazd do Polski wieloletnim działaczom ZPB. Bo dla nich urządzona wielka krzywda. Oprócz tych, którzy mogą stanowić zagrożenie dła Polski. Ale czym mogą zagrozić Polsce zaawansowane emerytki Leonarda Rewkowska, Izabela Tyrkin z Lidy, Krystyna Kalinowska z Pińska i t.d. Jeżeli Pan chcę w tej sprawie pomóc i daje do zrozumienia, że Pan coś potrafi, to niech Pan zacznie od tego, aby wyżej podane osoby i inne (nie sposób wszystkich odrazu wymienić) otrzymali możliwość wjazdu do Polski. A jeżeli Polska jest Państwem prawa, to czemu nie wykonuje się decyzja sądu, który Pani Rewkowska wygrała. Zobaczymy, czy Pan coś potrafi zrobić. Czy to nie będzie puste gadanie?

  12. Polak napisał(a):

    A świstak siedzi i zawija czekoladki do papieru. Polak nie może dojść do niby polskiego konsula, bo nie ma internetu i nie potrafi się zarejestrować na równi z Białorusinem i Żydem.

  13. Jan napisał(a):

    Do Kowalskiego:Był i to na „bank”.Rozmawiał z Panią Haliną o szkole i problemach,czego do tej pory nie czynił.Była zaskoczona,ale pozytywnie.

  14. Kowalski napisał(a):

    Do Grodnianina: Tutaj chciał by dołączyć jeszcze trzech oszołomów, którzy przyłożyli się do Upadku Zwiazku Polaków. To Poczobut, Pisalnik i Jaskiewicz. To z nimi, jako głownymi dorafcami, pomijaąc Zarząd Główny, Andzelika Borys zaczęła wciągać Związek w samobujczą walkę z władzami, nie zważając na ostrzeżenie wielu czołowych działaczy, że to doprowadzi do źniszczenia ZPB. Zreszty, dla Poczobuta polskość nie leży na pierwszym miejscu. On, mieszkając w Grodnie niedaleko Polskiej Szkoły, oddał swoją córkę do ruskiej szkoły z pogłębionym nauczaniem angelskiego…

  15. Kowalski napisał(a):

    Do Jana: No to dzięki Bogu! Może Polskie Szkoły w Grodnie w Wołkowysku doczekają się wreszcie opieki ze strony Konsulatu. Chociaż to może być pierwsza i ostatnia wizyta, ponieważ Pan Konsul Chodkiewicz nie cieszy się najlepszą opinią. Niezły Konsul był Adam Bernatowicz, chociaż trochę i ciamajdowaty, ale próbował coś robić. Tylko biedak, nie potrafił dogodzić kaprysom Panny Borys i ona, mając wtedy wpływy w Rządzie RP, jego wypieprzyła z Grodna. Powiadają, że do wydalenia Konsula Jana Sroki dołożył się Andrzej Poczobut, bo ten też jemy czymś się nie podobał…
    Pierwszą sprawą, którą Chodkiewicz musi zająć się, to umożliwienia wyjazdu Pani Haliny Bułaj do Polski. To hańba dla Polski, że dyrektorka poskiej szkoły w Wołkowysku, nie może pojechać do Polski, której wina polega na tym, że ona była zmuszona przez kierownictwo oświaty byc na Zjeździe ZPB w Wołkowysku. Ciekawie, dla czego milczą masmedia i nie próbują dowiedzieć się, kto układał listę osób, na zakaz wjazdu do Polski. A przecież lista była układana w Grodnie. Pani Halinie Żegzdryń z Radunia też był zakaz. Pojechała do A.Borys, łaskawie poprosiła i jusz jeździ do Polski. Św. P. Alina Jurewicz taksamo była na tym zjeździe i też dostała zakaz wjazdu. Biedaczka była ciężko chora. Pragnęła dośtać się do polskiego lekarza. Pojechała błagać do Andzeliki Borys, podobnie padała przed nią na kolana i też otrzymała pozwolenie wyjazdu do Polski. Tylko, niestety, biedaczka wkrótce zmarła. A szkoda, wspaniały był z niej człowiek. I z tego powstaje pytanie, jak to, w tak ważnej sprawie decyzja zależy od jednej osoby?

  16. Jan napisał(a):

    Do Kowalskiego:Wiem i nie tylko ja że to co się dzieje to chora ambicja niektórych osób,dlatego staramy się pomóc i wyść z tego patu.Nie znam ani p.Poczobuta/Wyborczej nie czytam/p.Borys też.Zależy nam najbardziej na jedności rodaków i polskości młodzieży.

  17. Jan napisał(a):

    Do admina: A cóż było tak „małopoprawnego” w mej odpowiedzi P.Kowalskiemu o polskim konsulu i jego rozmowie z p.dyrektor? Waść powinien wiedzieć że czasami nadgorliwość i błędna interpretacja wypowiedzi innych doprowadza do wielu schorzeń?

  18. admin napisał(a):

    Niech Pan poszuka. Wszystko zaakceptowałem.

  19. Jan napisał(a):

    Admin:Przepraszam Pana,ale wczoraj wpis był,a dziś rano zniknął,więc dlatego taka reakcja.Raz jeszcze przepraszam za niesłuszne podejrzenie.

  20. jerzy napisał(a):

    Widziane z Warszawy
    Z zainteresowaniem śledzę polemikę panów na temat antagonizmów wśród Polaków na Białorusi.Jestem grodnianinem z dziada pradziada i w miarę możliwości staram włączyć się w pomoc dla rodaków.Pamiętam początki tworzenia Związku Polaków
    i spotkanie z p.Gawinem w pokoiku na bazie transportowej.Ślamazarną budowę Domu Polskiego.Czynnie uczestniczyłem w pomoc polskiej szkole Nr36.Przez pewien czas ze względów zdrowotnych wyłączyłem się z działalności na rzecz polskiej społeczności na Białorusi.Nie znaczy to,że nie śledziłem tego co dotyczyło Polaków na Białorusi.Działając w różnych organizacjach w Polsce miałem możność dowiedzieć się jak realnie wygląda pomoc rodakom.Mówiąc dosadnie szlak mnie często trafiał dowiadując
    się o niektórych poczynaniach oficjalnych władz polskich w stosunku do rodaków na Białorusi.Ogromne pieniądze polskich podatników poprzez kancelarie Sejmu i Senatu pompowane są do
    Wspólnoty Polskiej,która w zależności od sympatii aktualnie rządzącej partii kierowała do jednego czy drugiego stowarzyszenia polaków.Nie panował nad tym ś.p.prof.Stelmachowski i ś.p.Płażyński.Dla celów politycznych
    „wyciągano z kapelusza”liderów białoruskich Polaków typu A.Borys czy red.Poczobuta i obwożono się z nimi po Polsce a nawet Brukseli jako męczennikami za sprawę Polską.W rezultacie doszło do zaostrzenia stosunków z władzami Białorusi,co trwa do chwili obecnej.Dziwią się władze polskie,że Białoruś nie akceptuje związku kierowanego przez p.Borys,która swoim postępowaniem i wypowidziami opluwa kraj
    w którym żyje.Ciekaw jestem jak zachowałby się polski premier
    gdyby obywatel Polski narodowości niemieckiej propagował rewizję granic czy znieważał urzędujące władze.Poprawa stosunków stosunków między Polakami a rządem Białoruskim zależy też od bardziej elastycznej polityki rządu polskiego.
    Nadarza się okazja do poprawy stosunków polsko-białoruskich,
    gdyż z inicjatywy Polski i Szwecji Unia Europejska zatwierdziła projekt Partnerstwa Wschodniego.Przedsięwzięcie
    to ma na celu integrację społeczeństw Unii Europejskiej z krajami b.ZSSR/w tym i Białorusi/Realizować to mają organizacje pozarządowe.Doskonała to okazja do działania m.in
    Związku Polaków na Białorusi-tylko którego?
    Moim zdaniem przy udziale władz Polski i Białorusi należy jak
    najszbciej zakończyć wszelkie spory związane z reprezentacją
    polskiej społeczności w tym kraju.
    Gardinas

  21. Siwam napisał(a):

    Witam spod Warszawy,
    śledzę z zaciekawieniem dyskusję, za wyjątkiem chwili, gdzie jeden z panów zszedł poniżej poziomu kultury, więc to jedno pominąłem.
    Tym, co mnie martwiło było posługiwanie się najwyraźniej Polakami na Białorusi przez USA i służące im władze polskie, czy też ich część, do próby zniszczenia państwa białoruskiego w obecnym kształcie. Mam dużo uznania dla Łukaszenki i nadzieję, że mimo pieniędzy jakie ktoś w kto pcha i prania mózgu za te pieniądze, sądzę, po części, Białoruś nie da się pogrążyć w Unię Europejską i pchnąć na tory: bezrobocie, przejęcie i zniszczenie przemysłu, aby w uzyskaną pustkę wjechały zachodnie firmy. Bądźcie czujni i rozważajcie śpiew syreni polskich tub. Dobrze życzę Białorusi i chłodno spoglądam na propagandę, widząc, do czego doszło po ’89 roku w Polsce i jak okrutnie oszukano robotników i ile ziemi przechwycili już Niemcy bez jednego strzału. O tym media nie mówią. Ale tym serce polskie boli. Wujek mój walczył w AK. Babcia uczyła o Ojczyźnie. Ale tą Ojczyznę pchnięto do roli pachołka USA i upokorzono eksportem ludzi na Zachód do pracy w kiblach i barach. Siwam

  22. Siwam napisał(a):

    CESARZ JEST NAGI

    Przed ’89 rokiem ktoś postanowił odbić Polskę socjalistom, posługując się hasłem patriotyzmu. Co z tego wyszło? Rękoma robotników obalono państwo, w którym byli oficjalnie ważni i nie tylko zresztą oficjalnie, bo Prawo Pracy z licznymi osłonami o tym mówi. Po latach Amerykanie chwalili się otwarcie, że wykorzystali „Solidarność” jako narzędzie do swoich celów.
    Co się więc stało? Państwa już nie ma, a Polska otumaniona propagandą została wolą swoich Dzieci zniewolona, oddana pod władzę Brukseli. Końcem krótkiej wolności Polski, rozpoczętej w 1989 roku był rok 2003, rok referendum unijnego.
    Unijnego, a nie ‚europejskiego’, choć jakimś dziwnym trafem ludzie dali sobie wmówić, że europejski kraj, Polska, ma wchodzić do Europy i za to wejście kraju europejskiego do Europy ludność tego kraju ma zapłacić zniszczeniem gospodarki i własnej niepodległości. Widocznie zbyt wielu posłuchało obcych oraz zdrajców i zwątpiałych. Polska jest dziś kolonią Zachodu.
    Jak to się stało?
    Pod koniec XX wieku oszołomiony przez obce siły robotnik skrępował ręce świetnego przywódcy Edwarda Gierka, itd. Socjalizm upadł, a robotnik został zwolniony, trafił na bruk, potem często jego żona, skończył się zasiłek, potem jedno dostało pracę za 800 zł, a teraz – w 2009 roku – zarabia około 900 zł na rękę w Działdowie czy innych miejscach. Majątkiem, który wypracował on i pokolenie jego ojców i dziadków po wojnie, podzieliła się mniejszość, a kiedy powiedział głośniej, że nie ma za co żyć, pocieszają, że ma wolność – może mówić co chce, chodzić na wolne wybory – no, o to walczył. A jak się oburza na „zdrajców narodu”, co oszukali robotników, a dziś zamykają stocznie, dzięki których załodze pokradli majątek Ojczyzny po ’89, to uciszają, że jest nieudacznikiem. A gdy oczekuje współczucia i tego, że ktoś mu pomoże i stworzy mu jakąś przyszłość, a synowi sposobność zarobienia na skromne mieszkanie, dają do zrozumienia, że każdy dba o siebie.
    Co na myśli, to na języku. Pokonali socjalizm w imię patriotyzmu, ale dopiero potem prowodyrzy mogli mówić bez cenzury, co mają na myśli. Mówią. W gadzinówkach – wielkonakładowych gazetach – wymyślają na patriotów i pomijają milczeniem sprawę miłości do Ojczyzny. Ba, działają, by wykorzenić i odciąć od żywych soków Ojczyzny młodych ludzi tutaj. Co na myśli to na języku. Posłuchajmy – kosmopolityzm, Unia Europejska itp.
    Oznacza to, że czas, by przywódcy POLSKI, a nie tych udawanych Polaków zadbali o naród, wytyczyli drogi przyszłości dla Ojczyzny, zadbali o Nią. Wyrazili Ją sobą.
    Po to muszą zacząć się jednać patrioci, dobrzy synowie i córki Ojczyzny. Obmyśleć drogi pójścia dalej.

    Głowa do góry. Jesteśmy.
    —————————————

    Autorzy godni ogólnie polecenia, ich książki zaś przemyśleń: Jerzy Robert Nowak. Na przykład.

    Z a c z y n a j m y.
    W Imię Boże. Pod jakąkolwiek postacią Jedynego Ojca czcimy i jakkolwiek Go nazywamy. Allah,Jahwe, Siwa, Sai Baba.

  23. Siwam napisał(a):

    Sprostuję błąd – referendum, przez które wdepnęliśmy w Unię, odbyło się w 2004 roku. Pracowałem wówczas w radiu, pamiętam tamte klimaty…

  24. Siwam napisał(a):

    Tekst pisałem w 2009 roku.

  25. Kowalski napisał(a):

    Mieszkając w Grodnie, mam możliwość słuchaą Polskie radio, w wielu programach. Dzisiaj usłyszałem w „Jedynce”, że polskie nauczyciele w Kazachstanie, nie mogą zacząć uczyć dzieci mieszkających tam Polaków, bo polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zdążyło na czas podpisać odpowiedniej umowy z Kazachstanem, co nie pozwala pracować znajdującym się tam polskim nauczycielom…
    Wstyd i hańba!To jeszcze raz potwierdza moje zdanie, że Polakami na Wschodzie w Polsce zajmują sie dyletanci i nieroby. Chcę przypomnieć, że między Białorusią i Polską taka umowa była podpisana, ale jusz utraciła swoją moc. A nowej narazie nie podpisano. Szkoda, że Kresy Wschodnie, które tyle dali dla Polski wspaniałych dziejów z historii, kultury, literatury i innych stron dziedzictwa narodowego, są bezczelnie i przestępczo zaniedbane. A przecierz sprawa jest prosta – znieść zakaz wjazdu dla działaczy Związku Polaków i dążyć do Zjazdu Pojednawczego. Ale czy dadzą rady zrozumieć to w Polsce – trudno powiedzieć.

  26. Polak napisał(a):

    … i żadnego Zarządu Gł.ZPB w Grodnie, powtarzam, żadnego, tylko w Mińsku.

Оставить свой комментарий

Поиск
Kalendarz
Wrzesień 2018
P W Ś C P S N
« Sie    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
Archiwa
Film o białoruskich Polakach
Вверх
© 2018    Kopiowanie materiałów strony polaki.org jest dozwolone wyłącznie z aktywnym linkiem   //    Zaloguj się